Biedni Polacy patrzą na getto – esej autorstwa polskiego historyka literatury Jana Błońskiego, który ukazał się w styczniu 1987 w „Tygodniku Powszechnym” (nr 2 (1959)/1987). Esej, jeden z pierwszych tekstów w schyłkowym PRL-u poruszających problem stosunku Polaków do zagłady Żydów, odegrał ogromną rolę w polskiej publicystyce współczesnej.
Historia Jan Błoński, historyk literatury, krytyk literacki, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, nie zajmował się wcześniej tematyką żydowską. W wydanej w 1994 książce autor wyjaśnia genezę powstania tekstu, pisząc, że niedługo przed napisaniem artykułu spędził dłuższy czas za granicą, gdzie zapoznał się z, trudno wówczas dostępnymi w kraju, tekstami na temat Holokaustu, a zwłaszcza zachowania się polskiego społeczeństwa wobec Żydów w czasie wojny. Miał możliwość porównania narracji Polaków piszących w kraju i na emigracji oraz cudzoziemców i samych Żydów. Postanowił więc przybliżyć polskiemu czytelnikowi te teksty, choć jako niezawodowy historyk nie uważał, że jest szczególnie do tego predestynowany.
Dodatkowo, zdaniem Eugenii Prokop-Janiec, uczennicy Błońskiego, profesor „zbyt dobrze pamiętał coś, co zdarzyło mu się w czasie okupacyjnego dzieciństwa. Któregoś wieczoru dostrzegł wychodzące z kanałów dwie postaci. Bez wątpienia byli to Żydzi. Zobaczywszy ich, aryjski chłopak poczuł wstyd i strach. Wstyd – bo był przecież bezradny, w żaden sposób nie mógł im pomóc. Strach – bo wolałby ich nie zobaczyć”. Autorka konstatuje: „Kto wie, czy w tym wspomnieniu nie kryje się źródło artykułu, który w 1987 r. miał się ukazać na łamach "TP"?”.
Punktem wyjścia dla Błońskiego były dwa wiersze Czesława Miłosza: Campo di Fiori i Biedny chrześcijanin patrzy na getto z tomu Ocalenie (1945).
Odbiór Artykuł rozpoczął szeroką i trwającą wiele lat dyskusję. Jerzy Turowicz w kwietniu 1987 podał, że do redakcji nadesłano ponad sto wypowiedzi odnoszących się do eseju.
Michał Głowiński pisze, że „artykuł Błońskiego szybko stał się głośny, a konsekwencją tego faktu było pojawienie się różnego rodzaju wypowiedzi. Bezzwłocznie został dostrzeżony, stając się przedmiotem ostrych ataków w prasie oficjalnej” (tzn. sterowanej przez rządzącą partię komunistyczną). Artykuły na ten temat opublikowały również m.in. „Życie Literackie”, „Stolica”, „Gazeta Krakowska”.
Po ukazaniu się wersji książkowej tekstu artykuły na jego temat opublikowano m.in. w czasopismach: „Polityka”, „Życie Warszawy” „Strony”, „Arcana”, „Tytuł”, „Znak”, „Słowo Żydowskie” (1995), „Przegląd Socjologiczny” (2000), „Bez Dogmatu” (2001), „Zagłada Żydów. Studia i Materiały” (2006), „Tygodnik Powszechny” (2007), „” (2013), „Tygodnik Powszechny” (2017), „Przegląd Polityczny” (2018), „Teksty Drugie” (2018).
Wydanie książkowe, zawierające m.in. esej otrzymało w 1997 Łódzką Nagrodę Literackę im. J. Kosińskiego.
Analiza Tekst opisywano jako „klasyczną pozycję polskiej publicystyki”, „publikację nie tylko zauważoną i dyskutowaną zaraz po ukazaniu się, ale pamiętaną do dzisiaj”, „najważniejszy artykuł w historii Tygodnika Powszechnego, [który] odegrał wielką rolę w historii dialogu polsko-żydowskiego”, „punkt zwrotny, przełom w myśleniu Polaków o Holokauście”, „jeden z najważniejszych głosów w dyskusji nad problemem polskiej odpowiedzialności moralnej w obliczu holocaustu”, „słynny”, „nieprzedawniony performatyw” i „wezwanie do rachunku sumienia”.
Esej „wywarł wielki wstrząs moralny”, „[jego] ukazanie się i tocząca się później dyskusja wyznacza jeden z ważnych etapów ewolucji społecznej świadomości dotyczącej Shoah w Polsce”, a także „[jego] znaczenie polega przede wszystkim na publicznym postawieniu pytania o polską winę wobec Żydów w związku z Zagładą”, „naruszał utrwalone w PRL postrzeganie siebie przez Polaków jako ofiary”, „odpowiadał na pytanie, jak można sobie wyobrazić symboliczne zadośćuczynienie w relacji polsko-żydowskiej” i „jako wezwanie do rachunku sumienia lokuje się obok takich – najważniejszych w powojennej historii Polski – tekstów, jak List biskupów polskich do niemieckich (1965) czy esej Jana Józefa Lipskiego Dwie ojczyzny – dwa patriotyzmy (1981)”.
Według Michała Głowińskiego publikacja: „odegrała ogromną rolę w formowaniu polskiego dyskursu dotyczącego tych kwestii”, tekst sprawił, że „zaczął się w dużej skali kształtować inny niż tradycyjny styl myślenia i mówienia o poruszanych w nim sprawach, w pewnej mierze zatem odegrał on rolę przełomową, stał się inspiracją dla niezmiernie ważnego procesu i jego katalizatorem” oraz „rzadki to w dziejach piśmiennictwa przypadek, że stosunkowo niewielka wypowiedź osoby, niedysponującej władzą, niestojącej na czele potężnej instytucji, a przy tym mówiącej wyłącznie we własnym imieniu, odegrała tak doniosłą rolę w jakiejś dziedzinie życia społecznego”, co „jest dowodem na wielkość tego tekstu, który okazał się tak zasadniczy i nowatorski w zarysowaniu podjętej problematyki, że nie mógł zostać niezauważony”. Adam Michnik mimo pierwszego negatywnego wrażenia, ocenił po latach, że „Błoński napisał jeden z najważniejszych tekstów w całej powojennej historii Polski”, gdyż „nie dotyczył wyłącznie wojennej przeszłości. Stawiał pytanie o to, czym jest polskość, jakie są jej zadania i cele”.
Z autorem polemizowano, pisząc, że artykuł jest „słynny, choć bardzo kontrowersyjny”, to „gniewna, bezwzględnie demaskatorska rozprawa”. Jednym z pierwszych polemistów był Władysław Siła-Nowicki, który przedstawił „odmienny od prezentowanego w eseju obraz przedwojennych stosunków polsko-żydowskich” oraz „sprzeciwiał się również skonstruowaniu tekstu Błońskiego w sposób sugerujący, że wypowiada się on w imieniu zbiorowości. Jak zauważał, autor Biednych Polaków… powinien był mówić wyłącznie w swoim imieniu”. Marek Baterowicz pisze: „wywody prof. Błońskiego brzmią dość dziwnie, a nawet trącą sofizmatem, bo jakże przewiny kilku procent szmalcowników mielibyśmy przenosić na polski naród, który z takim heroizmem pomagał Żydom podczas okupacji?”, a „przypisywać Polakom jako narodowi konieczność jakiejś ekspiacji to ogromne nieporozumienie”. Ocenia też, że „Błoński [...] przypisał sobie rolę prawie inkwizytora w stosunku do Polaków, najwyraźniej zapatrzony w słowa Miłosza, który wzywa nas wszystkich, abyśmy dopełnili obowiązku oczyszczenia, bo inaczej «pozostaniemy zbrukani»”, co jest „postulatem wielce kuriozalnym, a nawet urągającym wszelkiej logice”. Autor pisze też, że „tysiące Polaków zginęły za pomoc Żydom, ale Błoński pomija te fakty i następnie rozpoczyna wywody o polskim antysemityźmie, który był jakże marginalny w porównaniu z antysemityzmem innych narodów”.
Publikacje i konteksty kulturowe Esej opublikowany w „Tygodniku Powszechnym” (nr 2/1987) ukazał się potem w formie książkowej w zbiorze tekstów Jana Błońskiego pod tym samym tytułem (Kraków: Wydaw. Literackie, 1994 i późniejsze wydania).
Przekład angielski artykułu pt.: Poor Poles look at the ghetto ukazał się w izraelskim czasopiśmie „” (1988).
W 2020 krakowski Teatr KTO wystawił spektakl Biedni Polacy patrzą na getto według scenariusza i w reżyserii Jerzego Zonia, inspirowany tekstem Błońskiego.
Kulturoznawczyni Katarzyna Wajda pisze, że Andrzej Wajda w 1995 zrealizował film Wielki Tydzień wg prozy Jerzego Andrzejewskiego, gdyż tekst Błońskiego był dla niego „swoistym wyzwaniem”
Przypisy
Bibliografia
Kategoria:Publicystyka w Polsce Kategoria:1987 w Polsce Kategoria:Utwory literackie z 1987 Kategoria:Getto warszawskie Kategoria:Historia Żydów w okupowanej Polsce Kategoria:Polskie eseje