Barry Voight (ur. 1937 w Stanach Zjednoczonych) – amerykański geolog, wulkanolog, inżynier i autor prac naukowych z zakresu wulkanologii, mechaniki skał i zagrożeń geologicznych. Po uzyskaniu doktoratu na Uniwersytecie Columbia pracował jako profesor geologii na kilku uczelniach, w tym na Uniwersytecie Stanu Pensylwania, gdzie wykładał od 1964 roku do przejścia na emeryturę w 2005. Pozostaje tam profesorem emerytowanym i nadal prowadzi badania nad mechaniką górotworu, tektoniką płyt, ograniczaniem ryzyka katastrof oraz inżynierią geotechniczną.
W kwietniu 1980 roku publikacje Voighta o osuwiskach, lawinach i innych ruchach masowych zwróciły uwagę Rocky’ego Crandella z United States Geological Survey (USGS), który poprosił go o ocenę narastającego wybrzuszenia na wulkanie Mount St. Helens w stanie Waszyngton. Voight przewidział zawalenie się północnego stoku góry oraz potężną erupcję. Jego prognozy potwierdziły się, gdy St. Helens wybuchł w maju 1980 roku. USGS zatrudniła wówczas Voighta do zbadania lawiny gruzowej, która zapoczątkowała erupcję. Praca przy Mount St. Helens przyniosła mu międzynarodowe uznanie, a Voight kontynuował badania i kierował monitorowaniem kolejnych wulkanów aktywnych, w tym Nevado del Ruiz w Kolumbii, Merapi w Indonezji oraz Soufrière Hills, wulkanu na karaibskiej wyspie Montserrat. Za badania, publikacje i działalność na rzecz oceny zagrożeń oraz ograniczania ryzyka katastrof jako wulkanolog i inżynier został uhonorowany licznymi wyróżnieniami, w tym i członkostwem w amerykańskiej .
Życie prywatne i wykształcenie Voight urodził się w 1937 roku i dorastał w Yonkers w stanie Nowy Jork. Jest bratem aktora Jona Voighta i zmarłego w 2026 roku autora piosenek , aktorka Angelina Jolie jest jego bratanicą, a muzyk James Haven – bratankiem. Barry i jego żona Mary Anne (z domu Verdisco) mają dwie córki, Lisę i Barbarę. Ojciec Voighta, Elmer „Elmo” Voight, był zawodowym graczem w golfa i jednym z liderów wysiłków na rzecz zniesienia bariery rasowej w golfie, a jego matka Barbara była nauczycielką i instruktorką pływania. Voight z braćmi dorastał, grając w golfa, a sam Barry rozwinął również zainteresowanie pływaniem.
Voight ukończył w 1955 roku. Po szkole średniej podjął na University of Notre Dame pięcioletni intensywny program dwóch dyplomów, badając osuwiska wzdłuż brzegów jeziora Michigan i uzyskując licencjaty z geologii w 1959 roku oraz z inżynierii lądowej w 1960. Stopień magistra inżynierii lądowej zdobył w Notre Dame w 1961 roku. Zainteresowanie nauką Voight przypisuje swoim mentorom z Notre Dame, profesorom Rayowi Gutschickowi i Erhardowi Winklerowi. Po rocznych studiach na Uniwersytecie Cornella przeniósł się na Uniwersytet Columbia, gdzie w 1965 roku ukończył doktorat z geologii, badając mechanikę górotworu i geologię strukturalną pod kierunkiem . W czasie studiów na Columbii został mianowany stypendystą rektora () i prowadził wykład „Geologia dla inżynierów”.
Kariera dydaktyczna Voight rozpoczął nauczanie w 1961 roku, pełniąc funkcję asystenta na University of Notre Dame podczas studiów magisterskich z inżynierii lądowej. W latach 1961–1963 był asystentem na Cornell i Columbii. W 1964 roku dołączył do kadry Uniwersytetu Stanu Pensylwania (Penn State) jako adiunkt geologii, a w 1978 został profesorem zwyczajnym geologii i inżynierii geotechnicznej. Voight wykładał na Penn State przez ponad cztery dekady. Odszedł z dydaktyki w czerwcu 2005 roku, kontynuując jednak badania.
Na Penn State Voight był związany także z Wydziałem Inżynierii Mineralnej uczelni i prowadził zajęcia z geologii fizycznej, mechaniki materiałów geologicznych oraz wulkanologii. W trakcie kariery wykładał również jako profesor gościnny na Politechnice w Delfcie w Holandii w 1972 roku, pracując pod kierunkiem . Pełnił też funkcję profesora wizytującego na University of Toronto w 1973 i na Uniwersytecie Kalifornijskim w Santa Barbara w 1981. Jako profesor emerytowany Penn State zainicjował noszący jego nazwisko fundusz wspierający kształcenie specjalistów od zagrożeń wulkanicznych z krajów rozwijających się.
Praca i badania wulkanologiczne Pierwsze zlecenia mały|Voight trafnie przewidział zawalenie się wybrzuszenia, które spowodowało erupcję Mount St. Helens 18 maja 1980 roku|alt=Kłębiasta chmura gazów wulkanicznych wydobywająca się z wulkanu Mount St. Helens 18 maja 1980 roku W latach 1971–1973 Voight pracował dla . W 1978 roku wydał pod swoją redakcją pierwszy tom dwutomowego dzieła o osuwiskach skalnych i lawinach . Po ukazaniu się drugiego tomu w 1979 roku dzieło stało się punktem odniesienia w badaniach lawin i innych form ruchów masowych.
Na miesiąc przed erupcją Mount St. Helens w 1980 roku do Voighta zwrócił się , pracownik United States Geological Survey (USGS) z biura w Vancouver w pobliżu góry. Crandell poszukiwał ekspertyzy Voighta dotyczącej osuwisk, licząc, że wypowie się on na temat narastającego wybrzuszenia o długości około 82 m, które pojawiło się na północnej ścianie góry. W raporcie dla Crandella i jego współpracowników Voight stwierdził, że wybrzuszenie może ulec destabilizacji i spowodować zawalenie się całego północnego sektora wulkanu. Zasugerował rozpoczęcie monitorowania tempa ruchu wybrzuszenia, obawiając się, że zawalenie może wywołać erupcję. Doradzał też zatrudnienie miejscowego geodety do wykonania pomiarów, co spotkało się z niechętną reakcją części geologów. Wkrótce potem Voight opuścił górę i wrócił do prowadzenia zajęć na Penn State. Przed erupcją przesłał do USGS pełny raport podsumowujący swoje przewidywania i opisujący pęknięcie wybrzuszenia oraz zawalenie się północnej strony góry, po którym nastąpiłaby gwałtowna erupcja. Po trzęsieniu ziemi o magnitudzie 5,1, którego epicentrum znajdowało się bezpośrednio pod północnym stokiem i które wywołało osunięcie się tej części wulkanu, Mount St. Helens wybuchł, powodując śmierć 57 osób i straty w wysokości 1,1 miliarda dolarów.
Po erupcji Voight przyjął stanowisko konsultanta USGS. Kierował zespołem wulkanologów badającym lawinę gruzową, która zeszła podczas erupcji. Należał do niego m.in. Harry Glicken, który na podstawie wstępnych badań Voighta opracował raport (1996). Własne analizy lawiny gruzowej z 18 maja 1980 roku Voight i współpracownicy opublikowali w pracach z 1981 i 1983 roku, w tym w poświęconym jej naturze i mechanice artykule w czasopiśmie . Praca przyniosła Voightowi międzynarodową sławę, a sam określił później to doświadczenie jako „zmieniające bieg kariery”. Choć Voight interesował się wulkanologią już wcześniej, erupcja Mount St. Helens skłoniła go do poświęcenia się tej dziedzinie. Jego praca przyczyniła się do ożywienia szerokiego zainteresowania osuwiskami i innymi zjawiskami na wulkanach, które potencjalnie zagrażają życiu. Po zakończeniu badań przy Mount St. Helens Voight zaczął analizować zagrożenia wulkaniczne stwarzane przez kolejne wulkany aktywne.
Rozmiary tragedii w Armero w Kolumbii z 1985 roku Voight przypisał błędowi ludzkiemu. W katastrofie tej, wywołanej erupcją wulkanu Nevado del Ruiz, zginęło ponad 23 tys. osób. Stwierdził, że choć całkowicie pewne prognozy erupcji wulkanicznych są niemożliwe, to brak przygotowania na katastrofę zwiększył liczbę ofiar. W styczniu 1986 roku Voight odwiedził Nevado del Ruiz w odpowiedzi na obawy rządu kolumbijskiego, że północno-wschodnia część wulkanu może się zapaść, wywołując kolejną erupcję. Ustanowił sieć monitorującą złożoną z reflektorów i posłużył się pomiarem laserowym, aby śledzić zmiany odległości do tych reflektorów w czasie.
Gdy jeden z reflektorów wskazał znaczny ruch, a z powietrza stały się widoczne duże szczeliny, Voight rozważał zarządzenie ewakuacji, lecz wstrzymał się z decyzją. Do marca 1986 roku ustalił, że poszerzające się szczeliny powodowane są pełzaniem, czyli stopniowym przesuwaniem się jednego z lodowców wulkanu, a nie ruchem skał. Po opuszczeniu Kolumbii Voight opracował czternastostronicowy raport (1988), w którym przeanalizował, w jaki sposób zawiodło zarządzanie zagrożeniem wulkanicznym w Armero.
Późniejsze badania Gdy Voight rozpoczął badania na wulkanie Merapi na Jawie w Indonezji w 1988 roku, wulkan ten był wówczas słabo rozpoznany w międzynarodowej literaturze wulkanologicznej. Pominięto go w wydanej w 1981 roku przez Smithsonian Institution publikacji , mimo że okolica była gęsto zaludniona – na zboczach wulkanu mieszkało w 1996 roku blisko milion ludzi. Voight zainstalował przyrządy rejestrujące ruchy wewnątrz wulkanu i szkolił miejscowych naukowców w zakresie monitorowania wulkanów. W lipcu 1989 roku uzyskał z Wydziału Łagodzenia Zagrożeń Naturalnych i Antropogenicznych grant w wysokości 250 tys. dolarów na swój projekt przewidywania erupcji Merapi.
Gdy fundusze się wyczerpały, tymczasowo przerwał badania. Erupcja wulkanu w 1994 roku wywołała lawiny piroklastyczne, które zabiły 63 osoby, w tym gości ceremonii weselnej. Wracając na Merapi w następnym roku, Voight porównał dane dotyczące ofiar śmiertelnych i osób, które przeżyły, w tym rozległość oparzeń, noszoną odzież oraz uszkodzenia płuc. Doszedł do wniosku, że ochronna odzież z długimi rękawami oraz maski zwiększają szanse przeżycia w razie kontaktu z aktywnością eruptywną. Podczas kryzysów erupcyjnych Merapi w latach 2006, 2010 i 2020–2021 wspierał radą indonezyjską służbę wulkanologiczną i USGS.
W kwietniu 1989 roku Voight wrócił do Kolumbii, na wulkan Galeras, po tym, jak skontaktowało się z nim . Mieszkańcy Pasto, położonego u stóp wulkanu, zaniepokoili się dochodzącymi z Galeras hałasami i wstrząsami. Choć Galeras okazał się znacznie łatwiejszy do zdobycia niż Nevado del Ruiz, na krawędzi jego krateru stała stacja łączności, której teren zabezpieczono minami lądowymi przed oddziałami partyzanckimi. Wraz z geologiem USGS Dickiem Jandą Voight sporządził , na której kilka zamieszkanych obszarów uznano za potencjalnie zagrożone. Zanim Voight opuścił Galeras, doszło do nieoczekiwanej erupcji freatycznej, której on i jego zespół nie przewidzieli, lecz która nie spowodowała szkód.
Po przeanalizowaniu danych o deformacji z dnia poprzedzającego erupcję Voight odkrył, że nie wystąpiło żadne przyspieszenie procesu deformacji. Zastrzegł, że dotyczy to przynajmniej tego jednego przypadku, i ocenił, że przy erupcjach freatycznych metoda pomiaru deformacji może być nieprzydatna. Wyjechał, upewniwszy się, że system monitorowania wulkanu działa prawidłowo.
Niemal cztery lata później, 14 stycznia 1993 roku, Galeras wybuchł podczas warsztatów Organizacji Narodów Zjednoczonych poświęconych ograniczaniu liczby ofiar klęsk żywiołowych. Spośród ośmiu naukowców przebywających wówczas w pobliżu krateru lub w jego wnętrzu przeżyło tylko dwóch. Voight ocenił, że Galeras nie był „rozgrzanym do czerwoności, gotowym do wybuchu wulkanem”. Jego zdaniem erupcję dałoby się przewidzieć dzięki właściwej interpretacji danych sejsmicznych z serii niewielkich zdarzeń poprzedzających, choć dokonać tego potrafiłoby zaledwie kilka osób na świecie.
Na początku lat 90. XX wieku Voight przeprowadził oceny zagrożenia wulkanicznego na Cotopaxi w Ekwadorze oraz na Nevado del Huila w Kolumbii, gdzie jego badania utrudniały oddziały partyzanckie i operacje karteli narkotykowych. Pomagał również przy ocenie aktywności na Pinatubo na Filipinach, Mount Redoubt w Stanach Zjednoczonych, na , Unzen i Ontake w Japonii oraz na Bezymiannym i Szywiełuczu na Kamczatce w Rosji.