153 Bateria Armat Górskich (153 bag) – pododdział artylerii Wojska Polskiego, sformowany w 1939 roku, który wziął udział w kampanii wrześniowej.
Projekt i sformowanie W marcu 1939 powstała zależna od niemieckiej III Rzeszy Republika Słowacka, przez której terytorium Niemcy zapewnili sobie możliwość przemarszu wojsk oraz możliwość korzystania z baz lotniczych. Od kwietnia 1939 rozpoczęto przemieszczać sukcesywnie nad granicę polsko-słowacką bataliony odwodowe Korpusu Ochrony Pogranicza. Jednocześnie od maja 1939 Ministerstwo Spraw Wojskowych podjęło formowanie batalionów Obrony Narodowej, których zadaniem było wzmocnienie obrony południowej granicy. Kierownictwo wojskowe państwa stwierdziło, że niezbędne będzie posiadanie jednostek artylerii zapewniających wsparcie jednostek KOP i ON na granicy południowej ze Słowacją. W tym celu po dokonaniu remanentów posiadanych zasobów stwierdzono, że do wsparcia tych jednostek w terenie górskim i podgórskim możliwe jest wykorzystanie posiadanych armat górskich kal. 65 mm wzór 1906 oraz armat polowych kal. 76,2 mm wz. 1902. Z tych pierwszych posiadano 26 sztuk z 12 240 sztuk szrapneli i 10 084 granatami z osprzętem optyczno-mierniczym i biedkami do transportu rozłożonych armat i amunicji do nich. Armaty 65 mm były na uzbrojeniu 1 pułku artylerii górskiej jeszcze do października 1931, po czym większość została zmagazynowana.
Armaty kal. 76,2 mm postanowiono wykorzystać jako artylerię pozycyjną na terenie twierdz i rejonów umocnionych, a także jako artylerię pozycyjną bez trakcji w terenie górskim. Formować ją zamierzano jako plutony artylerii pozycyjnej. Aktywnie postanowiono w górach wykorzystać armaty 65 mm wz. 1906, Sztab Główny przygotował projekt etatów dla baterii armat górskich wyposażonych w te armaty górskie. Jednocześnie z projektami etatowymi i praktycznym wykorzystaniem przystąpiono do intensywnego szkolenia oficerów i szeregowych na tym sprzęcie. Niewielki kontyngent szeregowych i kadry był stale szkolony w ramach jednego lub okresowo dwóch plutonów armat górskich w składzie 22 pułku artylerii lekkiej w Przemyślu. Jednak do sformowania projektowanych baterii ten personel był zbyt mały. W związku z potrzebami od 4 do 13 maja 1939 w Przemyślu uruchomiono w 22 pal kurs instruktorski dla 3 oficerów służby stałej, 6 oficerów rezerwy i 12 podoficerów zawodowych i nadterminowych. Pozyskano w ten sposób kadrę instruktorską, która następnie w 6 pułku artylerii lekkiej w Krakowie zorganizowała pluton szkolny, w którym szkolono się w dalszy ciągu do 30 czerwca 1939 w specjalności artylerzysty górskiego z armatami kal. 65 mm. Od czerwca rozpoczęto szkolenie w Krakowie rezerwistów artylerii z zakresu działoczynów, obsługi sprzętu mierniczego podczas rotacyjnych trzytygodniowych ćwiczeń.
2 czerwca 1939 MSWojsk. wydał rozkaz o sformowaniu trzech baterii armat górskich, w tym baterii nr 153. Z dniem 15 lipca baterie armat górskich wpisano do tabeli i karnetu mobilizacyjnego 6 pal. Latem 1939 przystąpiono również do formowania plutonów artylerii pozycyjnej z armatami kal.76,2 mm wz.1902 i plutonów artylerii górskiej Obrony Narodowej z armatami kal. 65 mm wz. 1906. Mobilizacja 24 sierpnia 1939 w ramach mobilizacji alarmowej w grupie „brązowej6” zmobilizowano w 6 pułku artylerii lekkiej w Krakowie, w czasie G6+34 baterię armat górskich nr 153. Z wcześniej wyszkolonych oficerów, podoficerów i szeregowców oraz armat wraz z przyrządami optyczno-mierniczymi i biedkami zmagazynowanych w Składnicy Uzbrojenia nr 5 w Krakowie. Bateria była zorganizowana zgodnie z organizacją wojenną L.3722. Mobilizacja odbywała się w Forcie „Tonie” na północ od Krakowa. Dowódcą baterii został kpt. Jerzy Wróblewski Po zmobilizowaniu bateria wyjechała 27 sierpnia transportem kolejowym do Nowego Sącza, wyładowana 28 sierpnia w Grybowie. Razem z baterią do Nowego Sącza przybył sprzęt i uzbrojenie dla dwóch plutonów artylerii górskiej Obrony Narodowej. Bateria została dyslokowana na środkowy odcinek obrony 2 Brygady Górskich Strzelców w rejonie Grybowa. Weszła w skład Oddziału płk. dypl. Alfreda Krajewskiego złożonego z I batalionu 1 pułku strzelców podhalańskich, batalionu ON „Nowy Sącz”, 124 rezerwowej kompanii saperów i działonu artylerii pozycyjnej oraz Oddziału Wydzielonego „Lucjan”. Jeden z plutonów miał wspierać oddziały w dolinie Popradu stacjonując w rejonie miejscowości Ropa, Konieczna. Drugi z plutonów baterii zajął stanowiska we wsi Czarna z zadaniem wsparcia oddziałów broniących drogi z Wysowej do Śnietnicy. 153 bateria armat górskich zajęła stanowiska przewidziane dla dwóch przemyskich plutonów armat górskich Obrony Narodowej, które pod koniec sierpnia jeszcze nie uzyskały gotowości bojowej. 153 bag w kampanii wrześniowej Do 5 września 1939 włącznie, 153 bag nie brała czynnego udziału w walce, z uwagi na drobne działania patroli i na nieliczne potyczki na granicy polsko-słowackiej. 6 września jeden z plutonów baterii przemieścił się wraz z I batalionem 1 pspodh. na pasmo wzgórz na południowy zachód od Klimkówki. Drugi pluton został przydzielony do 1 pułku KOP „Karpaty”, który miał bronić Grybowa i doliny rzeki Białej. Po walkach z czołowymi oddziałami niemieckiej 2 Dywizji Górskiej, wieczorem 1 p KOP „Karpaty” wraz ze 153 bag bez plutonu odszedł w kierunku Gorlic. Tam otrzymał rozkaz od dowódcy 11 Karpackiej Dywizji Piechoty obsadzenie linii Wisłoka. Maszerujący w straży przedniej pułku II batalion w starciu pod Zagórzanami z jednostkami niemieckiej 2 DG, wsparła 153 bateria (bez plutonu). Ze względu na mały potencjał ogniowy artylerii i przybyłe na pole walki następne jednostki niemieckie, piechota KOP została odrzucona i kolumna pułku z baterią musiała maszerować bocznymi drogami w kierunku Biecza i Jasła.
1 pułk KOP „Karpaty” wzmocniony batalionem KOP „Żytyń” 8 września 1939 podjął organizację obrony Jasła, jako wsparcie artyleryjskie pułku w dalszym ciągu występowała 153 bateria bez plutonu. W miarę skromnych możliwości wspierała pułk w walce prowadząc ostrzał niemieckich strzelców górskich. Według niemieckich danych jedna z armat miała zostać zniszczona ostrzałem niemieckiej artylerii. Brak danych aby ustalić co się wydarzyło z drugą armatą i resztą baterii. Drugi pluton 153 baterii działający oddzielnie prawdopodobnie 7 września prowadził ostrzał oddziałów niemieckich w masywie Homoli w Górach Grzybowskich, podczas walki OW „Lucjan” pod Hańczową z oddziałami niemieckiej 1 Dywizji Górskiej. Następnie wraz z I/1 pspodh. pluton wycofał się nocą 7/8 września w rejon wsi Bednarka na wschód od Gorlic. Okresowo pluton maszerował w osłonie kompanii batalionu ON „Nowy Sącz” w kierunku Krosna. Tam wraz ze zgrupowaniem 1 pspodh. zajął obronę na zachód od Krosna wspierając jego I batalion. Prawdopodobnie dołączyła do plutonu reszta 153 baterii z jedną armatą. Nie jest wykluczone, że w tym składzie bateria egzystowała nadal. Po rozbiciu dowództwa 2 BGS reszta brygady, jako pułk zbiorczy ppłk. Władysława Ziętkiewicza dołączyła do 24 Dywizji Piechoty i przedarła się za San. 24 DP w składzie wojsk gen. broni Kazimierza Sosnkowskiego przebijała się do Lwowa. Wiadomym jest jedynie, że pozostałość 153 baterii wspierała boje pułku zbiorczego ppłk. Ziętkiewicza w dniach 12-15 września w rejonie Birczy, Boratycz i Mościsk. Dowódca baterii kpt. Jerzy Wróblewski trafił do niemieckiej niewoli. Ostatnie strzały pozostałość baterii oddała pod wsią Nowosiółki koło Sądowej Wiszni. W tym miejscu pozostawiono cały sprzęt ze względu na brak amunicji do armat. Przypisy
Bibliografia
Kategoria:Baterie II Rzeczypospolitej