thumb|240px|Sopocki Grand Hotel od strony morza thumb|240px|Sopocki Grand Hotel 1991 r. Grand Hotel – pięciogwiazdkowy hotel w Sopocie, obecna nazwa „Sofitel Grand Sopot”.
Dzieje do 1945 Zbudowany został w stylu secesyjnym lub neobarokowym w latach 1924–1927 kosztem około 20 mln guldenów gdańskich, z przeznaczeniem głównie dla gości pobliskiego kasyna gry (Spielklub Zoppot), stąd i nawiązująca do niego ówczesna nazwa obiektu – Kasino-Hotel. Gdy w kwietniu 1922 w „Zoppoter Zeitung” ogłoszono konkurs na projekt Kasino-Hotel, „Gazeta Gdańska” pisała:
Ufundowano pierwszą nagrodę w wysokości 80 tys. reichsmarek.
Ostatecznie projekt dwóch profesorów Królewskiej Wyższej Szkoły Technicznej w Gdańsku, architekta Otto Kloeppela oraz konstruktora Richarda Kohnkego, był powieleniem wybudowanego w 1911 Grand Hotelu w Szczawnie-Zdroju, przemianowanego kilka lat później na „Dwór Śląski” (Schlesischer Hof), aktualnie szpitala-sanatorium „Dom Zdrojowy”. Był to najdroższy, najbardziej luksusowy i wytworny hotel w Sopocie, jak i w całym Wolnym Mieście Gdańsku, m.in. wyposażony alternatywnie w wodociąg wody morskiej. Hotel uroczyście otwarto w 1927, choć był wykańczany sukcesywnie do II wojny światowej. Dla gości tańczących na zbudowanej w 1926 przed hotelem od strony morza „tańczącej podłogi” (Freiluft-Tanzdiele) przygrywały m.in. amerykański jazz band Ericha Borcharda, orkiestry – Ericha Bördela z państwowego radia w Królewcu oraz Arnolda Hildena z Mokka-Effi-Bar w Berlinie, wykonując takie ówczesne szlagiery: Bei mir bist du schoen, San Francisco, You Are My Lucky Star, September in the Rain, Wochenende und Sonnenschein, Kuss michHanna Domańska: Sopockie rozmaitości, Polnord Wydawnictwo Oskar Gdańsk 2009, , s. 99–101.. Zaś o podniebienia dbali m.in. słynni cukiernicy z Karlovych Varów. W 1931 w hotelu od strony południowej oddano do użytku ekskluzywne kasyno gry (International Sporting-Club) według proj. prof. Emila Fahrenkampa z Düsseldorfu. W 1933 Kasino Hotel stał się tłem głośnego skandalu finansowego związanego z jego powstaniem – jego główna postać – dr Erich Laue, były długoletni burmistrz, a następnie nadburmistrz Sopotu (1919–1930). Podobnymi zarzutami objęto także prof. Richarda Kohnkego oraz radcę budowlanego Sopotu, również prof. Królewskiej Wyższej Szkoły Technicznej Eugena DoeinckaMarek Andrzejewski: Ludzie Wolnego Miasta Gdańska (1920–1939). Informator biograficzny, Wydawnictwo Marpress Gdańsk 1997.. Cena wynajęcia pokoju w 1938 wynosiła 26,55 guldena, to jest równowartość tej samej kwoty w ówczesnych zł. W 1939 obiekt „wzbogacono” o 2 schrony.
Największa wygrana w historii sopockiego kasyna padła 30 lipca 1928 roku, kiedy pracownik warszawskich wodociągów, inżynier Gliński, obstawiając przypadkowe numery wygrał 2 miliony guldenów, czyli 3,5 miliona przedwojennych złotych (dla porównania: ogólnopolska zbiórka Funduszu Obrony Morskiej na budowę ORP Orzeł przyniosła 5 mln zł)Grand Hotel i przedwojenne kasyno idą pod młotek..
Obiekt wielokrotnie zapisał się w historii po raz pierwszy na początku września 1939 kierował stąd walkami o Oksywie i Półwysep Helski generał lotn. Leonhard Kaupisch ze sztabem, z 1 Odcinka Straży Granicznej, wchodzącego w skład 4 Armii Grupy Armii „Północ” Wehrmachtu. w dniach 19–26 września 1939 hotel pełnił rolę Kwatery Głównej Adolfa Hitlera, który z Sopotu wyjeżdżał dwukrotnie (22 i 25) na przedpola broniącej się Warszawy; pociąg „Amerika” oczekiwał na niego w Godętowie pod Lęborkiem; towarzyszyli mu m.in. Martin Bormann, Wilhelm Keitel, Hans Lammers, Joachim von Ribbentrop oraz Erwin Rommel; sopockiej kwatery Führera strzegło m.in. dwustu funkcjonariuszy jednostki SS-Wachsturmbann „Eimann”. Adolf Hitler w trakcie pobytu w hotelu 20 lub 21 września 1939 w piśmie (na osobistym papierze listowym) adresowanym do naczelnego lekarza Rzeszy, wydał rozkaz pozwalający na mordowanie psychicznie chorych:
Pismo było antydatowane na dzień 1 września 1939. o pobycie Hitlera w hotelu wiedział adm. Józef Unrug, jednak nie zgodził się na ostrzelanie budynku z dział baterii Laskowskiego na Helu. Być może zmieniłby losy świata. od 28 września 1939 przebywał w nim Hermann Göring. 1 października 1939 przed kontradmirałem Hubertem von Schmundtem podpisali akt kapitulacji załogi Helu komandor Marian Majewski i kpt. Antoni Kasztelan.
W okresie od jesieni 1944–1945 mieścił się w nim Wojskowy Szpital Ewakuacyjny.
Dzieje po 1945 Po raz drugi hotel przeszedł do historii, kiedy od chwili zdobycia Sopotu 23 marca 1945 hotel pełnił rolę siedziby sztabów 49 i 70 armii wchodzących w skład 2 Frontu Białoruskiego Armii Czerwonej, jak i samego II Frontu. Jednocześnie anegdota z tamtych czasów mówi o wkroczeniu do miasta Sowietów, którzy niszczyli wszystko, co napotkali po drodze, a co kojarzyło się z hitlerowcami lub kapitalizmem; runąć miał między innymi Grand Hotel, ale podobno udało się go ocalić za butelkę wódki.thumb|Erich Temp, witający Adolfa Hitlera pod hotelem (19 września 1939) Dość szybko (w marcu lub kwietniu 1945) został przekazany polskim władzom wojskowym, które siłami firmy K. Rudzki i S-ka z Warszawy dokonały usunięcia zniszczeń wojennych (pod kierunkiem Wacława Przerwy), umieściły w nim przeniesiony z Lublina Szpital Ewakuacyjny nr 62 (kmdt ppłk Trawińska), a następnie lokalne dowództwo wojskowe. W 1946 na prośbę Antoniego Turka, prezydenta Sopotu, obiekt decyzją marszałka Michała Roli-Żymierskiego został przekazany władzom miasta.
Po II wojnie światowej hotelem zarządzały kolejno: 1946–1951 – spółka Gdynia–Ameryka Linie Żeglugowe SA, która zmieniła obiektowi nazwę na Grand HotelGAL ponosił straty z utrzymywania Grand Hotelu, np. w 1948 r. na sumę 9 384 tys. zł według H. Dehmel: Gdynia Ameryka Linie Żeglugowe S.A. 1930-1950, Wydawnictwo Morskie Gdańsk 1969, s. 175. 1951–1954 – Polskie Linie Oceaniczne P.P. od 1954 do chwili obecnej – Orbis SA
Otwarcia obiektu dokonano 27 lipca 1946Stanisław Balicki: W Sopocie po robocie, Dziennik Bałtycki z 5 listopada 2021.. Pierwszym dyrektorem po wojnie był Wojciech Napierała, były pikolak w berlińskim hotelu „Bristol”, właściciel gdańskich restauracji „Ermitage” (1921–1922), „Varsovie” (nazywana też „Warszawianką”) (1921–1922) i „Elite” (1928), sopockiej kawiarni „Elite”, dyrektor sopockiego Hotelu Centralnego (20.), kierownik ds. gastronomicznych warszawskiego hotelu „Bristol” (od początku lat 30.)Z Wowo Bielickim, legendarnym scenografem, aktorem i reżyserem rozmawia Krzysztof Lubczyński, [w:] .Ludzie Bristolu, Gazeta Wyborcza, dod. Warszawa, 16 listopada 2001.Marzenna Górska-Karpińska: Grand Hotel Sopot, Veda Warszawa 2013.Wojciech Grott: Restauracje polskie w międzywojennym Gdańsku, [w:] Jan Daniluk (red.): „Swój do swego”. Z dziejów przedsiębiorczości polskiej w Gdańsku okresu Wolnego Miasta (1920–1939). Szkice., Fundacja Kulturalne Pomorze Gdynia 2016..
W latach 1946–1948 hotel przejściowo m.in. pełnił rolę "Domu Marynarza" załóg GAL-u, wyposażonego w sprzęt i umeblowanie przez załogę m/s „Sobieski”, w czasie gdy statek w 1946 był przebudowywany w Gdańsku z wojskowego transportowca na statek pasażerskiJan Kazimierz Sawicki: Pomniki pamięci o wojennej chwale Marynarki Polskiej na obczyźnie i w ojczystym Kraju, Nautologia 2014, nr 151, s. 20-35.
W 1947 w hotelu, w pok. 110 rezydował konsul HolandiiJan Kazimierz Sawicki: Restytucje i zakup taboru portowego i czerpalnego (duńskiego, belgijskiego i holenderskiego) wyratowanego w polskich portach (1946–1951), [w:] Teki Gdańskie, T. VIII-IX, Gdańsk 2006–2007., oraz mieściła się Agencja Konsularna SzwajcariiPrzewodnik Sopot 1947. (1947–1949).
W tymże samym roku w hotelu pracował w charakterze portiera znany później radiowy komentator sportowy Bohdan Tomaszewski. M.in. relacjonował:
„Z Warszawy, Krakowa ściągały tu niedobitki inteligencji i arystokracji, bo to był kawałek przedwojennego świata. Dziwny czas. Na kresach resztki patriotów straceńców jeszcze rozpaczliwie się biją i giną, a tu resztka elity rozpaczliwie próbuje nawiązać kontakt z przeszłością”Podgórska, Joanna: O hotelach i ich duszach, [w:] Polityka nr 13 (2698) z dnia 28 marca 2009, s. 11–17..
W 1948 w Grand Hotelu wybuchł pożarDesa/Unicum Grand Hotel Sopot – aukcja dzieł sztuki, katalog 2019..
Gościły w nim setki znakomitych postaci: mężów stanu (monarchów, prezydentów, premierów, polityków) oraz gwiazd estrady i filmu. Wielokrotnie sam „zagrał” w wielu filmach m.in.
Po II wojnie światowej (do około lat 60.) hotel kontynuował tradycję estradową „tańczącej podłogi”, której gościom przygrywała m.in. orkiestra dixielandowa Leopolda HermannaHanna Domańska: Sopockie rozmaitości, Polnord Wydawnictwo Oskar Gdańsk 2009, , s. 100.. W latach 60. hotel pełnił rolę zimowej siedziby kultowego klubu „Non Stop”. Od 1961 retransmitowano z Grand Hotelu lokalną radiową audycję muzyczną „Podwieczorek na fali 230”, wzorowaną na „Podwieczorku przy mikrofonie”. W 1965 oficjalnie zadebiutował w nim zespół „Czerwone Gitary”. Dnia 18 lipca 1970 w Sali Turystycznej hotelu uruchomiono pierwszą w Polsce dyskotekę – „Musicoramę”, prowadzoną przez Franciszka Walickiego, Marka Gaszyńskiego, Witolda Pogranicznego, Piotra Kaczkowskiego, Jacka Bromskiego i Dariusza Michalskiego. Od 1965 przez wiele lat hotel pełnił też rolę zaplecza hotelowo-restauracyjnego dla Międzynarodowego Festiwalu Piosenki. W dniach 11–16 września 1966 hotel był miejscem 16. Konferencji Pugwash pt. „Rozbrojenie i światowe bezpieczeństwo, głównie w Europie” (Disarmament and World Security, Especially in Europe), która, jak dotychczas, zgromadziła w Polsce największą liczbę laureatów nagrody Nobla. W hotelu wielokrotnie organizowano też koncerty muzyki klasycznej, w których wzięli udział m.in. Jan Ekiert, Zygmunt Drzewiecki, Wanda Wiłkomirska oraz Maria FołtynMarta Krzyżowska: Grand Hotel w Sopocie, część II, [w:] ..
Przez cały okres działalności hotel pozostawał w sferze zainteresowań służb specjalnych, w okresie powojennym – Służby Bezpieczeństwa. Apogeum jej działań przypadało w czasie organizacji festiwali piosenkiGal: SB inwigilowała także festiwal w Sopocie, [w:] wiadomosci.onet.pl z 1 grudnia 2003, , szerzej w: „Biuletynie IPN” nr 10/2003, s. 72, .. Dyrektorem hotelu długo był Mieczysław Cenckiewicz, mjr SB na tzw. etacie „N”, czyli niejawnym.
W nocy 13 grudnia 1981 był terenem operacji pod kryptonimem „Mewa” Służby Bezpieczeństwa i Milicji Obywatelskiej pod dowództwem płk Sylwestra PaszkiewiczaW okresie 1 września 1981 do 31 lipca 1983 I z-ca komendanta wojewódzkiego MO ds. SB w Gdańsku, źródło: „Serca dla Partii bijące” Ludzie gdańskiej bezpieki 1945–1990, katalog wystawy IPN, Oddział w Gdańsku 2007. i mjr Zdzisława Sobańskiego, w ramach której w hotelu zatrzymano dużą grupę działaczy (według różnych źródeł – 37 lub 52 osoby) NSZZ „Solidarność”, m.in. Krzysztofa Czabańskiego, Lecha Dymarskiego, Jacka Kuronia, Tadeusza Mazowieckiego, Karola Modzelewskiego, Jana Rulewskiego, Jana Strzeleckiego i Krzysztofa Wyszkowskiego. Zatrzymania uniknęli, nie wracając do hotelu m.in. Zbigniew Bujak i Władysław FrasyniukPiotr Brzeziński: Grajcie jakby nic się nie stało, [w:] Dziennik Bałtycki, z 9 grudnia 2011.. W akcji wzięło udział minimum 948 funkcjonariuszy m.in. ze szkół milicyjnych w Słupsku oraz SzczytniePiotr Brzeziński: Operacja „Mewa”, dod. 40-lecie Stanu Wojennego, Dziennik Bałtycki z 10 grudnia 2021.Piotr Brzeziński: Polowanie na „Solidarność”, Histmag.pl z 12 grudnia 2019.. Podobną akcję przeprowadzono w gdańskim hotelu Monopol.
W 1990 w hotelu uruchomiono kasyno, trzecie w Polsce po Warszawie i Krakowie. W 2006 przeprowadzono modernizację hotelu, sklasyfikowano go wśród obiektów o najwyższym standardzie w kraju (*****Palace), dysponujących m.in. biblioteką. Obecnie hotel występuje pod marką Sofitel, sieci należącej do francuskiej grupy hotelarskiej Accor. Jest to najbardziej prestiżowy hotel w całym Trójmieście, obok mola i Opery Leśnej rozpoznawalny obiekt Sopotu.